

Dlaczego warto kupić whisky Ardmore Legacy?
- Destylarnia Ardmore została założona w 1898 roku przez Adama Teachera, syna Williama Teachera – twórcy blendów Teacher's, ponieważ rodzinna firma potrzebowała stałych dostaw torfowego single malta do swoich whisky.
- Debiut: Ardmore Legacy została wprowadzona na rynek w 2014 roku jako następca edycji Traditional Cask.
- Lekko torfowy aromat z nutami miodu, wanilii, dymu, cytrusów i przypraw.
- Ardmore Legacy to jedna z niewielu łagodnie torfowych whisky z regionu Highlands – produkowana z lekko torfowanego słodu i dojrzewająca w beczkach po bourbonie oraz beczkach typu quarter cask.
- Butelkowana z mocą 40%, filtrowana na zimno i lekko barwiona.
- Idealna dla osób rozpoczynających przygodę z torfową whisky lub szukających łagodniejszej alternatywy dla intensywnych Islay.
- Ardmore Legacy zdobyła srebrny medal w konkursie Asian Spirits Masters 2018 w kategorii whisky bez oznaczenia wieku. Jim Murray w swojej biblii ocenił wydanie na 88/100 punktów.
- Doskonały stosunek jakości do ceny.
- Około 12–14 ppm – delikatnie torfowa, ale nadal łagodna i przystępna.
Destylarnia Ardmore powstała w 1898 roku za sprawą Adama Teachera, w związku z pierwszym wielkim boomem na whisky z końca XIX wieku. Ardmore zalicza się do regionu Highlands, a położenie destylarni tuż przy granicy ze Speyside daje nam delikatną podpowiedź co do nieoczywistego smaku i aromatu whisky tam produkowanych. Adam Teacher był synem Williama Teachera, kupca i blendera z Glasgow. Olbrzymie koszty budowy własnego zakładu produkcyjnego omal nie doprowadziły rodziny Teacherów do bankructwa, jednak gdy wreszcie udało się uruchomić produkcję, zakład zaczął przynosić dochody. Ideą nowej gorzelni była początkowo jedynie produkcja whisky słodowej na potrzeby blendów Teacher’s, jednak rozwój sytuacji, liczne pochwały, które zbierała ich whisky i rosnące zapotrzebowanie doprowadziły do tego, że zaczęto produkować także single malty. Obecnie Teacher’s i Ardmore, a także słynny Laphroaig, należą do koncernu Suntory Global Spirits (dawniej Beam Suntory). Po przejęciu Ardmore i Teacher’s w 2005 roku nowy właściciel dokonał koniecznych modyfikacji i modernizacji, dzięki czemu zdołano podnieść moce produkcyjne do 5 milionów litrów alkoholu rocznie.
Destylarnia mieści się w środku niezurbanizowanego obszaru wiejskiego, w wiosce Kennethmont w hrabstwie Aberdeenshire – w regionie Highlands, tuż przy granicy ze Speyside. Lokalizacja wybrana przez Teachera była dobrze przemyślana. Zapewniała lokalne źródło wody, miejscowy jęczmień, pobliskie złoża torfu, a także linię kolejową Inverness–Aberdeen, biegnącą tuż obok zakładu. Dodać należy także panujący w okolicy stosunkowo umiarkowany klimat, co łącznie tworzy miejsce idealne do produkcji, starzenia i sprzedawania whisky.
Ardmore Legacy, jako flagowa produkcja słodowa destylarni, pochodzi ze szkockiego regionu Highlands, choć destylarnia leży tuż przy granicy ze Speyside. Whisky z sąsiedniego Speyside są zazwyczaj słodkie i miodowe, kwiatowe i lekkie, rześkie, cytrusowe i ziołowe – Ardmore wyróżnia się na ich tle wyraźnymi dymnymi aromatami. Wynika to z użycia zatorfionego jęczmienia. Słód używany w Ardmore jest torfowany do poziomu 12–14 ppm. Skrót ten oznacza zawartość fenoli – związków odpowiadających za dymny charakter – które trafiają do ziarna podczas suszenia go nad dymem z torfu. Po zabutelkowaniu w produkcie finalnym jest mniej więcej 1/3 – 1/2 tej ilości torfu. Sam skrót oznacza zaś: parts per million (części na milion). Obecnie najbardziej torfową whisky na rynku jest Octomore (z destylarni Bruichladdich). Dla porównania inne znane whisky punktuje się następująco:
Ardbeg – 50-60 ppm
Laphroaig – 40-45 ppm
Lagavulin – 30-40 ppm
Caol Ila – 35 ppm
Bowmore – 22-25 ppm
Wracając do Ardmore, trzeba pamiętać, że destylarnia ta początkowo powstała tylko po to, by dostarczać „serca” blendu Teacher’s, słynnego z wysokiej zawartości whisky słodowej, pochodzącej właśnie z Kennethmont Ardmore. W omawianym przypadku finalny, dymny efekt smakowy i aromatyczny, osiągnięty został jakby „przy okazji”, aczkolwiek faktem jest, że obecnie, ze względu na dużą konkurencję i wymagania konsumentów, coraz częściej zdarza się, że destylarnie odchodzą od własnych tradycji, produkując whisky dymne, podczas gdy zazwyczaj produkowały trunki słodkie, miodowe czy wrzosowe.
Ardmore Legacy dojrzewa w beczkach po bourbonie, częściowo także w mniejszych beczkach typu quarter cask, a wiek destylatów nie jest podawany. Warto przy okazji wspomnieć, że do końca lat 80. XX wieku destylarnia miała nawet własną bednarnię, zajmującą się zarówno produkcją, jak i naprawą beczek używanych do starzenia trunków. Było to o tyle istotne, gdyż beczki po bourbonie zazwyczaj przyjeżdżają do destylarni w postaci desek. Jest to rozwiązanie znacznie tańsze i wygodniejsze niż transport wielkich i „złożonych” beczek, a własny bednarz niewątpliwie ułatwiał późniejszy montaż tychże.
Ardmore Legacy to delikatnie torfowe wydanie klasycznej pozycji Ardmore. To połączenie około 80% torfowego i 20% nietorfowego destylatu – ten drugi znany jest z wydań Ardlair. Jest jedwabista i miękka, z gładkimi nutami wanilii, miodu, przypraw korzennych, owoców cytrusowych, zakończona delikatnym, raczej lekkim dymem.
Barwa: jasne złoto.
Aromat: początek to delikatny torfowy dym, dalej do gry wchodzą czerwone jabłka, słodkie cukierki, wanilia, miód, karmel i toffi.
Smak: słodki, z zaznaczoną pikantną nutą, na końcu niedominujący torf i dym.
Finisz: średnio długi, wytrawny, minimalnie pikantny.
Ardmore Legacy jako whisky stosunkowo niedroga, a zarazem zdywersyfikowana smakowo (zarówno dymna, jak i miodowa) idealnie nadaje się do spożycia w koktajlu, który pozwoli wykorzystać wszystkie jej zalety. Koktajlem tym jest Jabłkowy Whisky Cobbler. Do wysokiej szklanki wrzuć kilka kawałków świeżego jabłka i gruszki. Dodaj 30 ml soku ze świeżo wyciśniętej cytryny, po czym całość ugnieć za pomocą muddlera, czyli ugniataczki do owoców (do nabycia w popularnym sklepie z niebiesko-żółtym logo). Jeśli macie pod ręką świetny likier Luxardo Maraschino warto dodać kilka kropli. Całość uzupełnij porcją Ardmore Legacy, zasyp kruszonym lodem, uzupełnij wodą gazowaną lub napojem typu sprite i solidnie wymieszaj z pomocą łyżki barmańskiej, lub zwykłej, długiej łyżeczki. Przystrój listkiem mięty i spożywaj do woli w ciepły letni wieczór.
Jak zawsze zachęcam do degustacji zarówno w formie koktajlu, jak i w wersji „on the rocks” lub na czysto. Daje nam to szansę na zróżnicowane poznanie spożywanego destylatu i samodzielne stwierdzenie, która wersja pasuje nam najbardziej.
Butelka i tuba Ardmore Legacy swoim designem celebruje wyjątkową lokalizację destylarni na obrzeżach Highlands i Speyside. Na opakowaniu umieszczono mapę regionu, z zaznaczonymi m.in. miasteczkiem Kennethmont, okolicznymi polami i rzekami. Etykieta jest biało-czarna, z miedzianymi elementami. Bardzo elegancka, nieco „oldschoolowa”.
Ardmore Legacy to bardzo ciekawa pozycja do uzupełnienia kolekcji. Jej specyficzne aromatyczne zestawienie, pochodzenie z granicy Speyside i Highlands mogą uczynić z niej ciekawą pozycję w kolekcji każdego pasjonata. To także dobra whisky do spożycia na co dzień, czemu sprzyja bardzo przystępna cena.
| Kraj | Szkocja |
|---|---|
| Rodzaj whisky | Single Malt |
| Region | Highlands |
| Producent | Ardmore Distillery |
| Marka | ARDMORE |
| Właściciel | Suntory Global Spirits |
| Bottler | oficjalny |
| Wiek | NAS |
| Zawartość alkoholu | 40 |
| Pojemność | 0.7L |
| Dojrzewanie - beczka | dąb amerykański po bourbonie |
| Filtrowanie | filtrowana na zimno |
| Barwienie | karmel |
| Opakowanie | Tuba |
| Typ whisky | torfowa |
| Ilość torfu | 12 - 15 ppm |
| Jim Murray | 88 |